Aż dziewięć osób zginęło w ciągu minionej doby w wypadkach na drogach województwa łódzkiego. Przyczyną większości tragedii był brak wyobraźni i niefrasobliwość, zarówno po stronie kierowców, jak i rowerzystów oraz pieszych uczestników ruchu.
Cztery osoby straciły życie we wczorajszym wypadku, do którego doszło w miejscowości Wincentów pod Bełchatowem. Opel astra, który wyjeżdżał ze stacji benzynowej na gminną drogę, nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu i wjechał wprost pod ciężarówkę iveco z naczepą. Na miejscu zginęli: 20-letni kierowca opla oraz jego trzej pasażerowie w wieku 16, 22 i 23 lata. 50-letni kierowca tira trafił do szpitala na obserwację.
Na ul. Zgierskiej w Konstantynowie, w pobliżu skrzyżowania z ul. Dąbrowa zginął pieszy. Potrąciła go jadąca fiatem panda 44-letnia mieszkanka Łodzi. Według ustaleń policji 53-letni konstantynowianin szedł prawym poboczem i nagle wtargnął na jezdnię, wprost pod koła samochodu. Mężczyzna poniósł śmierć na miejscu.
Do kolejnej tragedii doszło również w Piątkowisku (gm. Pabianice). 46-letni kierowca dostawczego volkswagena LT nie zauważył leżącego na jezdni przy prawym poboczu mężczyzny i potrącił go. Poszkodowany zmarł. Ofiara to 70-letni mieszkaniec tej wsi.
24-letni kierowca fiata 126p jadący ulicą Warszawską w Łowiczu zjechał na łuku drogi na lewy pas i zderzył się z nadjeżdżającym z przeciwka fordem fiesta, kierowanym przez 21-letnią kobietę. Na skutek odniesionych obrażeń kierowca fiata zmarł, zaś kierująca fiestą trafiła do szpitala.
78-letni rowerzysta wjechał na skrzyżowanie ulic Jana Pawła II i Smugowej w Tomaszowie Mazowieckim wymuszając pierwszeństwo przejazdu i wpadł pod koła volkswagena golfa. W wyniku poważnych obrażeń wewnętrznych mężczyzna zmarł przed przybyciem karetki.
Na drodze gminnej w miejscowości Łanięta (pow. kutnowski) kierująca audi A6 20-letnia kobieta najechała na leżącego na jezdni 47-letniego mężczyznę. Przejechany człowiek zmarł na miejscu wypadku.
Autor artykułu: (get, pat)