W ciągu minionej doby na łódzkich drogach zginęło dziewięć osób

February 23rd, 2009

Aż dziewięć osób zginęło w ciągu minionej doby w wypadkach na drogach województwa łódzkiego. Przyczyną większości tragedii był brak wyobraźni i niefrasobliwość, zarówno po stronie kierowców, jak i rowerzystów oraz pieszych uczestników ruchu.

Cztery osoby straciły życie we wczorajszym wypadku, do którego doszło w miejscowości Wincentów pod Bełchatowem. Opel astra, który wyjeżdżał ze stacji benzynowej na gminną drogę, nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu i wjechał wprost pod ciężarówkę iveco z naczepą. Na miejscu zginęli: 20-letni kierowca opla oraz jego trzej pasażerowie w wieku 16, 22 i 23 lata. 50-letni kierowca tira trafił do szpitala na obserwację.

Na ul. Zgierskiej w Konstantynowie, w pobliżu skrzyżowania z ul. Dąbrowa zginął pieszy. Potrąciła go jadąca fiatem panda 44-letnia mieszkanka Łodzi. Według ustaleń policji 53-letni konstantynowianin szedł prawym poboczem i nagle wtargnął na jezdnię, wprost pod koła samochodu. Mężczyzna poniósł śmierć na miejscu.

Do kolejnej tragedii doszło również w Piątkowisku (gm. Pabianice). 46-letni kierowca dostawczego volkswagena LT nie zauważył leżącego na jezdni przy prawym poboczu mężczyzny i potrącił go. Poszkodowany zmarł. Ofiara to 70-letni mieszkaniec tej wsi.

24-letni kierowca fiata 126p jadący ulicą Warszawską w Łowiczu zjechał na łuku drogi na lewy pas i zderzył się z nadjeżdżającym z przeciwka fordem fiesta, kierowanym przez 21-letnią kobietę. Na skutek odniesionych obrażeń kierowca fiata zmarł, zaś kierująca fiestą trafiła do szpitala.

78-letni rowerzysta wjechał na skrzyżowanie ulic Jana Pawła II i Smugowej w Tomaszowie Mazowieckim wymuszając pierwszeństwo przejazdu i wpadł pod koła volkswagena golfa. W wyniku poważnych obrażeń wewnętrznych mężczyzna zmarł przed przybyciem karetki.

Na drodze gminnej w miejscowości Łanięta (pow. kutnowski) kierująca audi A6 20-letnia kobieta najechała na leżącego na jezdni 47-letniego mężczyznę. Przejechany człowiek zmarł na miejscu wypadku.

Autor artykułu: (get, pat)

Okradł auto na skrzyżowaniu

February 23rd, 2009

Kierująca samochodem kobieta została okradziona na skrzyżowaniu ulic Inflanckiej i Strykowskiej. Gdy zatrzymała auto, nieznany sprawca wybił szybę, skradł torebkę z pieniędzmi i dokumentami, a potem uciekł. Poszkodowana oszacowała straty na półtora tysiąca złotych.

Autor artykułu: (ksaf)

Dołożą się do trybun na stadionie AZS

February 23rd, 2009

Urząd Marszałkowski przekaże 11 mln 275 tys. zł na 32 inwestycje sportowe w ramach Programu Rozwoju Bazy Sportowej w Województwie Łódzkim w 2007 r. Ile na tym zyska samo miasto Łódź? Powiedzmy sobie, że nie za dużo. Urząd Marszałkowski dorzuci 2 mln 150 tys. zł do sumy 6,5 miliona, które trzeba wydać, żeby na lekkoatletycznym stadionie AZS pojawiły się trybuny.

Autor artykułu: (p)

Latem węgiel znika ze składów opału

May 28th, 2003

Choć o zimie i ogrzewaniu mieszkań większość łodzian zdążyła już zapomnieć, na składach opałowych znów panuje ożywienie.

Węgiel potaniał, więc każdy kogo na to stać, próbuje zaopatrzyć się na kolejny zimny sezon. Tym bardziej, że ceny nie będą stać w miejscu do jesieni, a za kilka miesięcy po posezonowej obniżce nie będzie śladu.

– Od mniej więcej trzech lat taka sytuacja powtarza się co roku. Zaraz po sezonie grzewczym cena spada w dół, a później z każdym miesiącem powoli rośnie, aż jesienią znów wraca do poziomu z początku roku, albo trochę wyższego – mówi Michał Suski ze składu opałowego przy ul. Węglowej.

W tym roku posezonowe, obniżone ceny węgla zostały wprowadzone na początku marca. Opał potaniał o 20 – 30 zł na tonie. Jednak już na początku maja z powrotem zdrożał o parę złotych (o 2,5 procenta). Wieść niesie, że do jesieni podobne podwyżki mają następować co miesiąc.

– Ludzie już się w tym zorientowali i wiedzą, że najwięcej zaoszczędzi ten, kto kupi jak najszybciej – mówi Jan Rakociński, kierownik składu przy ul. Rzgowskiej. – Wielkiego ruchu może nie ma, ale są dni, kiedy sprzedajemy po 2 – 3 tony.

Autor artykułu: (pij)

Dochodzenia w sprawie Łuczaka

May 28th, 2003

Prokuratura Rejonowa na Bałutach prowadzi dwa dochodzenia, w których występuje Zbigniew Łuczak, szef łódzkiej „Samoobrony”, radny sejmiku wojewódzkiego. Jedno dotyczy „nieumyślnego naruszenia czynności ciała”, a drugie „gróźb karalnych”. W pierwszym postępowaniu Łuczak jest pokrzywdzonym, a w drugim może mieć przedstawione zarzuty.

Do incydentu z udziałem przewodniczącego łódzkiej „Samoobrony” doszło 10 kwietnia br. Pracownicy wrocławskiej firmy windykacyjnej przyjechali po fiata palio weekend, za którego Łuczak nie spłacał rat.

Gdy odbierali samochód z firmy „Łuczak sp. z o.o.” , radny zaczął im grozić. Doszło do szarpaniny. Windykatorzy powiadomili policję. Niedługo w komendzie zjawił się Łuczak i złożył doniesienie, że został złośliwie potrącony przez samochód pracowników firmy windykacyjnej.

Autor artykułu: (dag)

Akcja na Stadionie X-lecia

May 28th, 2003

Podążając tropem szajki rozprowadzającej w Łodzi towar pochodzący z przemytu, celnicy Wydziału Kontroli Operacyjnej łódzkiej Izby Celnej urządzili wczoraj nalot na handlarzy na warszawskim Stadionie X-lecia.

Dysponując nakazem prokuratorskim funkcjonariusze WKO dokonali przeszukań w wytypowanych sektorach targowiska.
Znaleźli 6 tysięcy pirackich płyt z muzyką i programami komputerowymi oraz 1,5 tysiąca płyt DVD z nielegalnymi kopiami filmów, w tym nawet takich nowości kinowych jak np. „Matrix: Reaktywacja”.

Celnicy zabezpieczyli także spore ilości towaru porzuconego przez handlarzy na widok uzbrojonych po zęby komandosów Biura Dokumentacji Skarbowej, którzy ubezpieczali akcję.
Wśród porzuconego mienia są m.in. spodnie, koszulki i kilkadziesiąt butelek alkoholu, w większości wyraźnie sfałszowanego (zawartość różni się kolorem, zakrętki mają ślady naruszenia).

W ramach prowadzonych w Warszawie działań, celnicy przeszukali też mieszkanie Gruzinów, którzy – jak wskazywały informacje – mogą zajmować się sprowadzaniem do Polski nielegalnych wydawnictw. W lokalu odkryto ok. tysiąca pirackich płyt DVD.

Wczorajsza akcja w stolicy nie kończy sprawdzania warszawskich wątków śledztwa prowadzonego przez łódzki WKO. Celnicy zapowiadają kolejne.

Autor artykułu: (pij)

Zwycięstwo Expressowych Budowlanych

May 26th, 2003

Łódzcy rugbiści w wiosennej rundzie rozgrywek pokonali wszystkie drużyny z Wybrzeża. W sobotę okazali się lepsi od Ogniwa Sopot, zwyciężając 24:22. Wygrana nie przyszła łodzianom łatwo. Do ostatnich sekund trwała zacięta, wyrównana walka, jakiej jeszcze na naszym stadionie nie widziano. Po raz kolejny Expressowi Budowlani pokazali charakter. Dzięki pięknym, zaskakującym akcjom zdołali pokonać bardzo silnego rywala.

Ręce same składały się do oklasków, gdy po kapitalnym zagraniu Kazimierza Matczaka piłkę w polu punktowym rywala po raz kolejny przykładał Michał Królikowski. Nie mniej braw zebrał Artur Mrowicki, gdy po składnym ataku uciekł wszystkim przeciwnikom. Okazało się, że rezerwowi gracze też potrafią sobie poradzić z renomowanym rywalem.

Express Ilustrowany Budowlani Łódź – Ogniwo Sopot 24:22 (5:8).

Punkty – dla Expressowych Budowlanych: Michał Królikowski 10, Krzysztof Hotowski i Artur Mrowicki po 5, Marcin Langowski, Piotr Gomulak po 2; dla Ogniwa: Daniel Podolski 12, Łukasz Szostak i Przemysław Tubielewicz po 5.

Express Ilustrowany Budowlani Łódź: Dutkiewicz (65, Gil), Królikowski, Rybiński (17, Liedel), Rawecki, Białkowski (78, Kociński), Matczak (62, Szyburski), Cisak (51, K. Serafin), Prasał, Pabjańczyk (65, Lublin), Langowski, Zając, Gomulak, A. Mrowicki, Hotowski, Maciejewski.

Autor artykułu: (pas)

Robert Dymkowski: Umowa do czerwca

May 26th, 2003

* Ucieszyła pana sobotnia bramka?

– Oczywiście, szczególnie że była na wagę trzech punktów. Piłka po dobrym zagraniu Rachwała, a następnie Giuliano trafiła do mnie. Mogłem spokojnie ją przyjąć na pierś i z powietrza uderzyłem.

* Pierwsze 25 minut gry w waszym wykonaniu mogło się podobać. Co się później stało?

– Faktycznie do momentu zdobycia gola graliśmy bardzo dobrze. Później znów w nasze poczynania wdarła się nerwówka, co odbiło się na poziomie gry. Mieliśmy „miękkie nogi” i kolejny raz nam nie wychodziła płynna i ładna dla oka gra. Na szczęście w drugiej części spotkania opanowaliśmy emocje i moim zdaniem odnieśliśmy zasłużone zwycięstwo.

* Mógł pan zdobyć również drugiego gola…

– Rzeczywiście tak było, ale jeśli piłka wpadłaby do siatki byłaby to kwestia przypadku. Po prostu piłka odbiła mi się od pleców i nie bardzo miałem wpływ na jej lot. Z tego co zauważyłem, to i tak bramkarz miał spore problemy z jej obroną.

* Kolejny raz nie zawiedli wasi kibice…

– Nie jest to żadnym wyjątkiem. W każdym spotkaniu nasi fani są dwunastym zawodnikiem Widzewa. Bez ich pomocy trudno byłoby się utrzymać w ekstraklasie. Doping kibiców sprawia, że w takich spotkaniach gra się wspaniale.

* Czy to, że trener przeprowadził tylko dwie zmiany oznacza, że pod względem fizycznym prezentujecie się coraz lepiej?

– Wszyscy walczyli, co szczególnie było widać w drugiej części meczu. Widać, że starczyło nam sił na dziewięćdziesiąt minut walki.

* Zbliża się koniec sezonu. Ma pan już plany na przyszłość?

– Mam podpisany z Widzewem kontrakt do końca czerwca i wyprowadzam się z Łodzi. Później dopiero pomyślę o przyszłości. Najważniejsze teraz jest utrzymanie Widzewa w ekstraklasie.

Autor artykułu: (hof)

Nadal pozostaną w areszcie

May 26th, 2003

Sąd Okręgowy w Łodzi przedłużył wczoraj na wniosek prokuratury o kolejne trzy miesiące areszt wobec głównych podejrzanych w tzw. aferze przewozowej, na której Polskie Koleje Państwowe straciły blisko 31 mln zł. Tak więc kolejne trzy miesiące za kratkami spędzą: Jan J., były dyrektor generalny PKP, katowicki prawnik Roman M., Rafał G. (brat znanej dziennikarki telewizyjnej Marty G., która jeszcze niedawno była żoną Bogusława Bagsika
z Art-B), Krzysztof G., Krzysztof W. oraz Mariusz Ch.

Sąd odrzucił również propozycje złożone przez adwokatów Jana J. i Mariusza Ch. dotyczące zmiany środka zapobiegawczego w zamian za poręczenie majątkowe. Każdy z nich zaproponował po 300 tys. zł kaucji.

Przypomnijmy, że Janowi J., Rafałowi G. i Mariuszowi Ch. prokuratura zarzuciła kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, a Romanowi M. i Krzysztofowi G. udział w tej grupie.

Wszystkim zaś wyłudzenie blisko 31 mln zł należności przewozowych na szkodę PKP SA Zakład Przewozów Towarowych we Wrocławiu, a następnie PKP Cargo SA Zakłady Przewozów Towarowych w Łodzi i Wrocławiu.

W areszcie przebywa również Andrzej B. Czworo innych podejrzanych na wniosek prokuratury zostało zwolnionych.
Wszystkim grozi do 10 lat więzienia.

Autor artykułu: (dag)

„Najpiękniejsza Mama i Córka 2003” – Wielki finał w poniedziałek!

May 23rd, 2003

Można już zaczynać odliczanie przed poniedziałkowym finałem wyborów „Najpiękniejszej Mamy i Córki 2003”. Dwadzieścia osiem kandydatek (czternaście par) dziś rozpoczyna przygotowania choreograficzne do uroczystej gali, która odbędzie się w hali firmy „WW” na terenie Łódzkiego Centrum Filmowego.

Ostatnie bilety na finał są jeszcze do nabycia w biurach ogłoszeń naszej gazety przy. ul. ks. Skorupki 17/19, ul. Sienkiewicza 3/5 i przy ul. Piotrkowskiej 94.

W tym roku redakcja „Expressu Ilustrowanego” przyzna tytuł „Najpiękniejszej Mamy i Córki” już po raz jedenasty.
Na triumfatorki czekają korony, szarfy i nagroda główna – czerwony daewoo matiz, którego można jeszcze oglądać na promenadzie w Galerii Łódzkiej.

Nie gorzej niż uczestniczki, będzie się bawić publiczność poniedziałkowego finału. Oprócz emocji związanych z konkursem, widzów czekają niespodzianki. Szczegółów scenariusza gali nie ujawnimy – kto przyjdzie, zobaczy na własne oczy.

Tak jak zapowiadaliśmy, imprezę poprowadzi Robert Janowski, aktor, piosenkarz i prowadzący teleturniej „Jaka to melodia?”, który wystąpi także z krótkim recitalem.

Podczas finału przyznamy też tytuł Miss Internetu. Głosowanie trwające od tygodnia na stronach naszego serwisu internetowego lodz.naszemiasto.pl kończy się w nocy z soboty na niedzielę, punktualnie o północy.
Zapraszamy!

Autor artykułu: (pij)